Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 122 625 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Mieć zaszczyt zaPREZENTować

poniedziałek, 21 grudnia 2009 22:44
Skocz do komentarzy

Salam alejkum!

Dzisiejsza notka będzie z gatunku  'obalanie mitów'. Klimat powoli się robi już taki świąteczny, więc dzisiaj będzie o prezentach. Powszechnie uważa się - błędnie, oczywiście - że prezent w święta (obojętnie jakie) jest mało istotny, że ważna jest sama obecność danej osoby i jej pamięć (jeżeli są to np. urodziny lub imieniny). Jest to naturalnie mylna koncepcja, gdyż prezenty są - można by
rzec - najważniejsze w tym wszystkim!

I żeby mi tu zaraz jakieś pizdy nie wyskoczyły, że jestem pieprzonym materialistą czy coś takiego, bo nie o to mi chodzi! Otóż prezent dany osobie bliskiej jest obrazem naszej bliskości do owej właśnie. Symbolem tego na ile znamy osobę obdarowywaną i w końcu ukazaniem naszego (czasem sporego) poświęcenia, jakie musieliśmy ponieść by obdarowana osoba była faktycznie ucieszona z otrzymanego daru a nie tylko, mruknęła ciche 'dzięki' i wrzuciła to 'coś' na resztę niepotrzebnych śmieci. Można by rzec 'daj mi prezent a powiem ci kim jesteś'. Właśnie tutaj tkwi problem, że często okazuje się, że ludzie nam bliscy, albo - niekoniecznie bliscy - a, z bliskiego otoczenia, znają nas jedynie powierzchownie, nie mając pojęcia o naszych prawdziwych zainteresowaniach, oraz tym 'co nam gra' w głębi duszy. Wtedy okazuje się, że zrobienie komuś bliskiemu prezentu nie jest łatwą sprawą. I wtedy zasadniczo wybiera się jedno z dwóch wyjść.

1. Spytać się, co też dana osoba chce dostać.

Jest to słuszna koncepcja, ale dla materialistów właśnie! Bo czymże jest prezent, który nie jest dla nas zaskoczeniem, jeśli właśnie nie spełnieniem naszej 'materialnej' zachcianki. Mi prezent kojarzył się zawsze z takim 'dreszczykiem emocji' i wyczekiwaniem, niespodzianką. Co innego, jeżeli pytanie się 'co się chce dostać' ma formę kombosową, czyli kilka osób składa się na coś wypasionego, co byłoby nieosiągalne do zakupienia dla jednej osoby. Poza tym tutaj występuje również element wspólnoty, tak ważny przecież przy wszelakich świętach. Jednak zazwyczaj ma to formę typu "chcę taką płytę, taką książkę, etc, etc". W praktyce są to rzeczy, które sami moglibyśmy sobie zapewnić, a święto jest jedynie pretekstem do szybszego otrzymania tego 'czegoś'. Jednak najczęściej właśnie tak wygląda robienie prezentu - kupowanie 'gotowców' i zasadniczo - pójście na łatwiznę. Wynika to z prozaicznych powodów. Często nasze znajomości pod przykrywką 'koleżeństwa' są jedynie powierzchowne. Wiemy do jakich klubów chodzą nasze koleżanki, jakie piwo lubią nasi kumple - ale właściwie mało co poza tym. Rodzice nie wiedzą sami z siebie co kupić swoim dzieciom bo mało z nimi rozmawiają, a jeszcze mniej słuchają. Dzieciaki nie mają pojęcia co uszczęśliwi familię, bo przesiadują ze znajomymi na piwie lub w klubie!

2. Kupienie komuś czegoś co my byśmy chcieli dostać.

Tutaj to różnie bywa, bo nie znam faceta, który by się nie ucieszył z beczki Heinekena czy Carlsberga, albo plakatu Marilyn Monroe. Ale czasami bywa tak, że kupujemy komuś coś, co naszym zdaniem jest fajne, mając właściwie gdzieś co o takim podarunku może pomyśleć sobie osoba, która to otrzyma. Egocentryzm takiego postępowania jest wręcz niewyobrażalny! Dla przykładu - ja dostałem kiedyś kubek z 'Kubusiem Puchatkiem' bo mojej koleżance się niebywale spodobał, uznała, że jest słodki i w ogóle. No i fajnie. Ale na chuj mi kubek(!) z Kubusiem Puchatkiem(!!!) Co ja mało kubków mam?! i tak zazwyczaj piję z jednego. Kaktusa mam do niego wsadzić? Co innego, gdyby to był kubek z naszym jakimś wspólnym zdjęciem (obecnie to żaden problem zrobić taki) o, wtedy to bym sobie go postawił w jakimś honorowym miejscu i byłaby to fajna pamiątka. A tak, to powiedziałem tylko, że to "najładniejszy kubek z Kubusiem jaki mam..."

Zrobienie dobrego prezentu, to może być cholernie ciężka sprawa. Chociaż ja podobno jestem w tym niezły, tak mi powiedział kiedyś kuzyn. Uznał nawet, że może powinienem się tym zająć zawodowo - doradzaniem ludziom w prezentach (bo i takie firmy są o dziwo) . Ale dla mnie to by była żadna frajda. Co mi po tym, że ktoś kogo nie znam, zrobił fajny prezent komuś, kogo nie znam!? Co mnie to w ogóle obchodzi? Ja się cieszę, gdy ktoś, komu coś dam, jest szczerze zadowolony z tego co dostanie.  No, ale jeżeli powie: 'chcę to i to' to nie będę go uszczęśliwiał na siłę czymś innym. Ze mną jest akurat prosta sprawa. Ja zawszę ucieszę się z płyty (jako, że sam pogrywam na gitarze, to płytka któregoś z wymiataczy jest zawsze dobrym pomysłem) oraz mam słabość do koszulek - i ciekawa koszulka zawsze zostanie przeze mnie doceniona.

Tak na prawdę robienie prezentu nie musi być skomplikowane, bo opiera się na rozumowaniu dedukcyjnym. Np. Gdybym chciał zrobić sobie prezent znając się choćby powierzchownie doszedłbym do następujących wniosków.
1. Lubi pisać; 2. Pewnie Lubi czytać; 3. Taki fajny a nie ma dziewczyny;
Wniosek:
Książka - '1000 metod samogwałtu' lub 'autoerotyzm dla początkujących'.

Proste? Jak drut.

hmm ciekawy jestem czy dostaliście kiedyś coś wyjątkowo dziwacznego przy czym popaliście w zakłopotanie ;) [Pierwsza emotikona! chyba mi poważny tekst wyszdł...]
i to z gatunku takich 'pozytywnie obciachowych' jak i totalnie pomylonych.
Znam conajmniej 2 osoby, które mogłby się tutaj wypowiedzieć ;) tak, to o was mowa :)

PS - Kolęda i świąteczna piosenka
PS2 - Przypominam o konkursie!
Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 12 lipca 2010 15:05

    ja dostałam kiedys od koleżanki ówczesnej podkład Oriflame który ona kupiła, ale nie był dla niej dobry, naszyjnik badziewiarski, zupełnie nie wmoim stylu, który dostała w Avonie, bo była kosultanką i jeszcze jakieś hujstwo którego nie pamiętam....
    oczywiście ja genialna i cudowna zrobiłam dobrą minę do złej gry, ale naprawdę gra była hujowa.....porozdawałam to wszystko później w cholerę....ta osoba z innych względów nie jest już moją koleżanką...

    autor posiibility

    blog: posiibility.blog.inetria.pl

  • dodano: 09 stycznia 2010 20:45

    Ołkeeeej... I'll try to remember ;p hehe

    autor Terri

  • dodano: 09 stycznia 2010 14:32

    Pewnie, że może :D Wszystko może być :D

    autor michoo99

  • dodano: 09 stycznia 2010 13:18

    mam pytanie co do konkursu xD może być fotomontaż? xD

    autor amore89

  • dodano: 07 stycznia 2010 17:54

    remember - 'oral sex is always a great last minute gift idea' :D

    autor michoo99

  • dodano: 06 stycznia 2010 21:52

    Haha! Nocnik faktycznie jest bardzo crazy. Osobiście pamiętam jak siusiałam do takiego z taką fajną kaczuszką :D

    A co do prezentów... zazwyczaj mam z nimi problem, bo kupuję coś na ostatnią chwilę i w ostatniej chwili wpadam też na genialny pomysł wykonania prezentu własnoręcznie - niestety jest już za późno i postanawiam, że pomysł wykorzystam w przyszłym roku - niestety, zataczam błędne koło... nigdy się nie wyrabiam.

    Ja osobiście chyba nigdy nie dostałam nic wyjątkowo obciachowego - bynajmniej nie przypominam sobie.
    Pamiętam za to jak kolega kiedyś na mikołajki klasowe dostał durexy i to akurat on miał szcęście siedzieć obok wychowawczyni...:)

    autor Terri

  • dodano: 24 grudnia 2009 20:58

    bilans : 10 filmów na DVD, wszystkie, które chciałem od zawsze obejrzeć. haczyk? sam je sobie kupiłem.

    kurdę, dziwi mnie problem kupowania sobie prezentów nawzajem. któregoś razu na w-fie podchodzi do nas [chłopaków z klasy] jedna Justyna. Pyta się: ej, chłopaki, zbliża się 2 [czy tam trzecia] rocznica moja i mojego kochania i ten, co bym mogła mu kupić, nie wiecie? W zeszłym roku kupiłam mu bluze...

    WTF!!!!!

    autor niepamietam

    blog: www.niepamietam.blog.pl

  • dodano: 24 grudnia 2009 11:01

    Jest wazniejszy problem. Dzis Jest wigilia a ja za cholere nie czuje swiatecznej atmoswery . Co z tego ze wieczorem beda Kolendy i jedzenie skoro i tak to Nic nie bedzie znaczyc?skonczy sie tylko na jedzeniu wodce Oraz chweniu sie prezentami. A swoja droga to polskie swieta to jeszcze cos. Spojzcie sie na anglikow. Dla nich liczy sie tylko wielki indyk i Jak najdrozszy prezent na swieta. emocjonalnie do tego podeszlam. naprawde plakac Mi sie chce...

    autor 13

  • dodano: 23 grudnia 2009 22:17

    Pina - ustaw blogaska na strone startowa i po klopocie :P

    a ten kubek to moge Ci przekazac przy nadarzającej sie okazji, o każdy bedzie zadowolony ;)

    widzisz to nie z prezentu jakotakiego nalezy się cieszyć a z tego, że obdarowujący zna Cię na tyle, że wie co Cie zadowoli. A czy to bedzie zdjęcie w ramce czy ładowarka do telefonu, to już jest insza inszość. 'Kubek' to typowy symbol kupienia czegos dla samego kupienia, bez wiekszej wartosci (emocjonalnej i nie tylko)

    a sama tradycja obdarowywania wziela sie chyba z tego co napisalas o 'jezulku w szopce' ;)

    Grudzin - można by rzec, że chciała być crazy i obudziła się z ręką w nocniku ... ;)

    Amore - robienie listy jest totalnie w porządku właśnie dlatego, że jest mimo wszystko efekt zaskoczenia, sam zrobiłem taką listę płyt w tym roku :)

    autor michoo99

  • dodano: 23 grudnia 2009 20:51

    13 - czy ty sobie jaja robisz?

    autor michoo99

  • dodano: 23 grudnia 2009 20:29

    dobra. Madre slowa hehe. coz ja prezentoe nie lubie dostawac. Chyba ze cos chce. Bardziej dawac. Na swieta kupowac. Anrurodziny robiv. . Ale nie zawsze. W tym roku. Dzisiaj. Milenie kupilam herbatki Bo ona je bardzo Lubi. A mamie swieczke z takim czyms zeby je do sroda wlozyc. Moja mama zawsze pali swieczki hah. Zato byly kolezanki urodziny to dostala kartke z uniknymi wpisami hah. Oraz dlugopisy z indyjskymi wzorkami-w jej stylu harrrrr.

    autor 13

  • dodano: 23 grudnia 2009 17:04

    a ja zawsze dostaję książki i zawsze niezmiernie się cieszę xD
    Cała moja rodzina ma spis tytułów, które chciałabym mieć (jakieś 50 pozycji) i na każdą okazję dostaję coś z tej listy xD Tylko muszą się porozumiewać co kto prezentuje, bo raz dostałam 3 takie same książki;p Trochę podpada to pod punkt pierwszy w Twojej notce, ale proszę wziąć pod uwagę, że nigdy nie wiem, którą książkę na jaką okazję dostanę ;p
    A prezenty od mojego chłopaka to nie książki co prawda, ale zawsze trafione:D

    autor amore89

  • dodano: 22 grudnia 2009 22:38

    aaaa wlasnie przypomnialo mi sie:
    kolega dostal kiedys od kumpla z klasy, kure, inny szpadel, a jeszcze inny 6 zgrzewek wody niegazowanej, aleto nie pod choinke, rzecz jasna:D

    autor Pina

  • dodano: 22 grudnia 2009 22:20

    Moja koleżanka na mikołajki chciała dostać coś 'crazy', no i kolega się postarał i kupił jej nocnik. Była wniebowzięta...

    autor Grudzin

  • dodano: 22 grudnia 2009 22:12

    ej czemu ja nie widzialam poprzedniej notki? moze nie pisz tak szybko bo nawet nie wiem kiedy dodajesz:p swoja droga uwielbiam 'zimo wypierdalaj'
    a co do prezentów, hmmm;? ja kiedys dostalam zdjecie mojej znienawidzonej wychowawczyni;? to byl jeden z najgorszych, ale najgorszym okazala sie koszulka z napisem 'super pina'... totalna porazka


    żartowałam:P
    mysle, ze kubek z kubusiem puchatkiem byl najlepszym prezentem tamtegoz pamietnego wieczoru, wiec nie wiem czemu Ci sie nie spodobal, ja np. od zawsze marze o kubku z kubusiem puchatkiem;)
    a ja osobiscie lubie praktyczne prezenty, kiedy dobrze znam osobe to wiem czego ona potrzebuje i mysle ze taki bedzie lepszy niz np. zestaw kadzidelek albo cos w tym stylu, w kazdym razie tylko 2 razy zdarzylo mi sie wlasnorecznie wykonac prezent, ale to juz na takie specjalne okazje;) ale tak wlasciwie to nie przykladam specjalnej wagi do prezentow, wiem ze ludzie sie z nich ciesza, ale mi nie sa potrzebne do szczescia, bo tak naprawde po co sie daje prezenty na swieta? bo pan jezulek dostal od kroli w szopie w betlejem? czy z jakiej racji?
    aaa nieee, zapomnialam, ze to przeciez co roku mikolaj obdarowuje wszystkie dzieci:P

    autor Pina

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

wtorek, 21 października 2014

Licznik odwiedzin:  466 934  

OMG na NK

Dodaj się, jeśli czytasz ;)

Otaczająca Cię Głupota

Chcesz mieć udział w tworzeniu bloga? jeżeli masz ochotę podzielić się informacją, którą uważasz, za odpowiadającą charakterowi bloga, lub samemu napisać coś ciekawego - daj mi znać! Każda bzdura z którą się spotkasz może się znaleźć na blogu :) michoo99@wp.pl lub na gg - 9952916

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Subiektywny przegląd wydarzeń z mojego życia. Innymi słowy - piszę o tym, co mnie wnerwia, czyt. wyładowuję swoją frustrację kumulowaną poprzez to, że świat nie jest ułożony po mojemu. GG: 9952916

Statystyki

Odwiedziny: 466934
Wpisy
  • liczba: 227
  • komentarze: 2738
Bloog istnieje od: 2773 dni
stat4u

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl